O autorze
Na co dzień zajmuję się zarządzaniem sprzedażą oraz rozwojem nowych projektów.

Pracowałem podczas integracji i restrukturyzacji przejętych spółek (przemysłowe jak i usługowe) w Polsce i za granicą. Doradzałem klientom najbardziej uznanej na świecie firmy konsultingowej w obszarze cen i zwiększania marży, wspierałem powstanie największej w Polsce sieci partnerskiej YouTube, kierowałem finansami w najbardziej znanej firmie PR w Polsce oraz w polskim przedstawicielstwie największego na świecie producenta elektroniki użytkowej. Wcześniej nadzorowałem procesy restrukturyzacji w branży zbrojeniowej.

Interesuję się wojskowością, lotnictwem, historią i sztuką średniowieczną. W wolnych chwilach aktywny rowerzysta i biegacz.

Blog jest głównie o przemyśle lotniczym i zbrojeniowym, optymalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstw, nowych mediach i e-commerce, polityce cenowej i strategiach marketingowych.

Od manufaktury do globalnego koncernu zbrojeniowego

Salon Le Bourget 2017 - największe targi lotnicze na świecie Rafał Momot
Branża lotnicza jest motorem innowacyjności i wzrostu dla całej światowej gospodarki. Na całym świecie szybko i stale rosnąca, czego przykładem mogą być Niemcy gdzie w ciągu ostatnich dwudziestu lat nastąpił ponad 4-krotny wzrost produkcji tego sektora a eksport przekracza obecnie 44 mld EUR rocznie.

Globalna sieć powiązań i zależności wpływa również na jej proeksportowy charakter. Branża oferuje atrakcyjne oraz wysokopłatne miejsca pracy co stanowi dużą wartość dodaną dla przemysłu. Przedsiębiorstwa z tego sektora są liderem w przemysłowym zastosowaniu wielu najnowocześniejszych technologii, co daje ogromne możliwości w zakresie wzrostu innych gałęzi gospodarki.



Analiza stanu polskiej branży lotniczej tylko na podstawie obecności na najważniejszych imprezach targowych na świecie i prezentowanych tam polskich rozwiązań wskazuje na jej minimalny wpływ na globalne lotnictwo. Ciekawym przykładem jest porównanie ilości firm posiadających zdolności do projektowania wyrobów lotniczych (posiadających certyfikat PART 21) w różnych krajach. W Polsce jest ich siedem (z tego dwie firmy posiadają polski kapitał), natomiast w mniejszych Czechach jest ich już siedemnaście, a w Niemczech siedemdziesiąt sześć.

Rozwój branży lotniczej, poza generowaniem proinnowacyjnego i proeksportowego impulsu, wpływa również korzystnie na przemysł zbrojeniowy. Na świecie znanych jest wiele przykładów firm działających jednocześnie w branży lotniczej i zbrojeniowej. Globalni gracze są w większości przypadków przykładem wykorzystania synergii pomiędzy tymi dwoma przemysłami. Znakomitą ilustracją tego faktu jest obecna pozycja Singapore Technologies Engineering (ST Engineering), który jest globalnym koncernem produkcyjnym działającym w branży zbrojeniowej, lotniczej, morskiej i elektronicznej. Podmiot jest powiązanym z rządem Singapuru, a jego historia jest prawie tak długa, jak historia tego państwa. W związku z ówczesnym zagrożeniem dla swojej państwowości ze strony Indonezji i Malezji, rząd Singapuru od początku postawił na rozwój sprawnych sił zbrojnych (korzystając przy tym od początku z bogatych doświadczeń i wsparcia Izraela) oraz na budowę własnego i silnego przemysłu zbrojeniowego – rozpoczynając od małych zakładów (pierwszy powstał w 1967 roku i zajmował się wyłącznie produkcją amunicji strzeleckiej), które integrowane z kolejnymi firmami, stały się bazą dla budowy globalnego gracza.

Początkowe ambicje singapurskiego rządu dotyczące produkcji zbrojeniowej były bardzo ograniczone i obejmowały wyżej wspomnianą produkcję amunicji, konserwację i naprawę systemów uzbrojenia, budowę łodzi patrolowych dla marynarki wojennej i remonty wojskowych samolotów. Firmą, którą się tym zajęła był Chartered Industries of Singapore – dziś ST Kinetics – dostawca specjalistycznych pojazdów oraz produktów i usług obronnych. W kolejnych latach flota statków wojennych Singapuru zaczęła być serwisowana przez Singapore Shipbuilding and Engineering, później ST Marine. Początki singapurskich sił powietrznych sięgają natomiast roku 1975, wtedy też powstał Singapore Aerospace, później ST Aerospace. Start tej firmy wiązał się z trudnościami, ponieważ stare singapurskie samoloty były w złym stanie technicznym, często trafiały tam wyprowadzone z użycia w innych krajach. Dzięki temu jednak przedsiębiorstwo zdobyło doświadczenie, które przyczyniło się do jego szybkiego rozwoju. W następnej fazie rozwoju firma weszła na rynek samolotów cywilnych i dzięki wyspecjalizowaniu się w konwersjach samolotów pasażerskich na cargo i usługach MRO (obsługi technicznej samolotów), a także bliskiej współpracy z działem wsparcia technicznego szybko zdominowała rynek. ST Electronics, którego początki sięgają lat 70-tych, specjalizuje się w projektowaniu i dostarczaniu rozwiązań dla systemów elektronicznych. Dzięki doświadczeniu zdobytemu w branży wojskowej, wszystkie wymienione spółki mogły bardzo sprawnie i szybko rozpocząć działalność także na rynku cywilnym, który rozwija się w szybkim tempie, w szczególności w odniesieniu do lotnictwa w Azji Południowo-Wschodniej. Dla przykładu, dziś ST Aerospace to największa na świecie firma zajmująca się obsługą, naprawą i remontem samolotów pod względem ilości przepracowanych godzin. Obsługuje szeroki zakres modeli, silników i powiązanych komponentów dzięki swojej międzynarodowej sieci warsztatów. Z biegiem lat firma dywersyfikowała różne możliwości obsługi technicznej samolotów dla komercyjnych i wojskowych statków powietrznych poprzez strategiczne partnerstwa, przejęcia i inwestycje. W 1974 roku powołano spółkę holdingową, Sheng-Li Holding, aby lepiej nadzorować rozwój zdolności obronnej Singapuru. W ramach kolejnych procesów integracji w 1997 roku w wyniku połączenia czterech spółek: ST Aerospace, ST Electronics, ST Kinetics i ST Marine został utworzony ST Engineering. Po połączeniu spółek, akcje tej firmy zadebiutowały na giełdzie w Singapurze. Spółki ST Engineering korzystają z doświadczenia i wiedzy pionierów oraz innych spółek koncernu, a także Ministerstwa Obrony Singapuru i singapurskich sił powietrznych. ST Engineering zatrudnia ponad 22 000 osób, które pracują w ponad 100 filiach i spółkach typu joint-venture, zlokalizowanych w 41 miastach w 23 krajach. W 2016 roku grupa osiągnęła zysk netto w wysokości 484.5 miliona USD.

50-letnia historia ST Engineering jest idealnym przykładem konsekwentnej i przemyślanej budowy znaczącego dzisiaj koncernu, który zaczynał jako mała fabryka amunicji strzeleckiej dla potrzeb malutkiej armii. Budowa firmy opierała się na inteligentnej konsolidacji kolejnych firm wokół ciągle rozbudowywanego centrum inżynieryjnego oraz badawczo-rozwojowego. Pojedyncze firmy nie byłyby w stanie skutecznie konkurować na globalnych rynkach bez osiągnięcia koniecznej masy krytycznej. Wspierane to było przez doskonałą identyfikację własnych kompetencji i przewag rynkowych, a następnie inwestowanie w te obszary. Dynamiczny rozwój firmy związany był ze wzrostem aktywności w obszarze lotnictwa cywilnego, które jest bardzo wymagającym i konkurencyjnym rynkiem, ale dającym również doskonałe możliwości do rozwoju kolejnych biznesów. To znakomity przykład, który mogą być wskazówką dla Polski w zakresie skupienia wysiłku na nowoczesnej branży oraz potrzebnej w tym zakresie konsolidacji polskich firm lotniczych i zbrojeniowych. Wiele z nich odnosi już sukcesy na globalnym rynku, jednakże obecnie zdecydowana większość przedsiębiorstw tej branży w Polsce to przedstawicielstwa zagranicznych koncernów. Dla budowy własnego potencjału potrzebujemy również odbudowania szkolnictwa zawodowego i technicznego, a także działań na rzecz rozwoju kompetencji pracowników, dzięki czemu będziemy dysponowali własną wykwalifikowaną kadrą techniczną, jak i możliwościami efektywnej absorpcji nowoczesnych technologii pozyskanych w trakcie zakupów uzbrojenia (offset).

Cały artykuł w Biuletynie Instytutu Wolności
Trwa ładowanie komentarzy...