O autorze
Na co dzień zajmuję się zarządzaniem sprzedażą oraz rozwojem nowych projektów.

Pracowałem podczas integracji i restrukturyzacji przejętych spółek (przemysłowe jak i usługowe) w Polsce i za granicą. Doradzałem klientom najbardziej uznanej na świecie firmy konsultingowej w obszarze cen i zwiększania marży, wspierałem powstanie największej w Polsce sieci partnerskiej YouTube, kierowałem finansami w najbardziej znanej firmie PR w Polsce oraz w polskim przedstawicielstwie największego na świecie producenta elektroniki użytkowej. Wcześniej nadzorowałem procesy restrukturyzacji w branży zbrojeniowej.

Interesuję się wojskowością, lotnictwem, historią i sztuką średniowieczną. W wolnych chwilach aktywny rowerzysta i biegacz.

Blog jest głównie o przemyśle lotniczym i zbrojeniowym, optymalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstw, nowych mediach i e-commerce, polityce cenowej i strategiach marketingowych.

Banki Leszka Czarneckiego i afera GetBack

Jedna z demonstracji przed siedzibami Idea Bank i Getin Bank Rafał Momot
W ostatnich dniach, w mediach pojawia się dużo informacji związanych z nagraniem byłego Przewodniczącego KNF przez Leszka Czarneckiego. Niestety pomijani są prawdziwi poszkodowani tymi kilkoma aferami, które zachwiały zaufaniem Polaków do całego systemu finansowego.

13 listopada Leszek Czarnecki ujawni ł taśmy z nagraną rozmową z Przewodniczącym KNF, podczas której padło wiele co najmniej niestosownych propozycji. Cała sprawa jest obecnie badana przez prokuraturę i najprawdopodobniej znajdzie finał w sądzie. Sprawa tym bardziej bulwersująca, że nagrany to osoba sprawująca nadzór nad całym sektorem finansowym Polski, co ściągnęło również zainteresowania zagranicy. Jednakże w tym dniu miało miejsce jeszcze jedno bardzo ważne wydarzenie, które prawie całkowicie umknęło uwadze mediów. KNF ogłosił tego dnia decyzję o wpisaniu Idea Bank, w którym Leszek Czarnecki jest wiodącym akcjonariuszem, na listę ostrzeżeń. W przypadku banku, który działa w branży gdzie zaufanie to podstawa całego biznesu, taki wpis ma ogromną siłę oddziaływania na biznes danego podmiotu. Wpis na listę ostrzeżeń poprzedzony był kilkuset doniesieniami ze strony poszkodowanych klientów Idea Bank. Osoby poszkodowane opisały swoje indywidualne historie, często bardzo tragiczne i smutne. W większości wypadków pracownicy banku oszukiwali klientów co do rzeczywistego poziomu ryzyka oraz parametrów oferowanych produktów oszczędnościowych.

Stowarzyszenie Poszkodowanych w aferze GetBack, pozyskało kilkaset indywidualnych relacji, w których przewija się wiele elementów wspólnych co do całego procesu sprzedaży. Oszukani klienci wskazują m.in. na zapewnienia pracowników banku o ogromnym poziomie bezpieczeństwa oferowanego produktu – nawet wyższym niż zabezpieczenia Bankowego Funduszu Gwarancyjnego; podszywaniu się przez pracowników banków pod swoich klientów i wypełnianiu za nich, najczęściej bez ich zgody, formularzy zapisu gdzie opisano prawdziwy poziom ryzyka i parametry oferowanego produktu; unikaniu korespondencji mailowej i prowadzenie całego procesu sprzedaży telefonicznie, które nie było nagrywane przez bank; przekazywaniu danych objętych tajemnicą bankową bez zgody klientów do innych podmiotów; wywieraniu wrażenia ogromnej presji czasowej i pilności podjęcia decyzji. Znane są również inne bardziej bulwersujące historie, gdzie z poszkodowanymi klientami, już po wybuchu afery, kontaktowali się nieznani im pośrednicy finansowi doskonale orientujący się w ich sytuacji materialnej i próbujący ponownie ich oszukać. Najczęstszym przypadkiem jest oferowanie odkupu wszystkich produktów oszczędnościowych opartych na GetBack za pełną ich wartość, jednakże połączone z przekazaniem dwukrotnie wyższej kwoty na inny oferowany przez kolejnych oszustów produkt. Pojawiają się również relacje pracowników banku, którzy na kilka miesięcy przed wybuchem afery, zgłaszali bardzo prawdopodobne problemy GetBack swoim przełożonym. Jednakże otrzymywali od swoich szefów polecenia dalszej sprzedaży tych toksycznych papierów. Niektórzy z nich, według obecnych deklaracji odeszli z pracy w banku, nie mogąc oferować produktów, które ich zdaniem nie nadawały się do sprzedaży w banku ze względu na ogromne ryzyko związane z nimi. Zdaniem byłych pracowników, bank jako instytucja zaufania, nie powinien oferować takich produktów. Pojawiają się również informacje o ogromnych, w stosunku do sprzedaży innych produktów, prowizjach dla sprzedawców tych toksycznych produktów dochodzących podobno nawet do 10%. Poszkodowani wskazują mnóstwo historii, pracowników banku, którzy po sprzedaży im toksycznych produktów wyjechali na bardzo drogie wakacje czy dokonali zakupu drogich samochodów czy dóbr luksusowych, o czym pochwalili się w mediach społecznościowych.

Innym ciekawym elementem tej afery jest sposób wydatkowania tak pozyskanych środków przez firmę GetBack, która kilka lat temu była założona przez Leszka Czarneckiego. Środki te były przeznaczane na zakup od banków pakietów złych długów, które nie są spłacane a GetBack opierając na tym swój model biznesowy obiecywał odzyskać. Okazuje się (według informacji udzielonej przez posłankę Paulinę Hennig-Kloskę), że zdecydowana większość tych środków została przeznaczona na zakupy złych długów z banków Leszka Czarneckiego, przy dużo mniejszym udziale innych banków. W okresie swojego istnienia GetBack zakupił tych pakietów za ponad 3 miliardy złotych pozyskanych w większości od indywidualnych oszczędzających. Obecnie wszystkie aktywa tej firmy, według informacji medialnych są warte mniej niż 1 miliard złotych. Warto również wspomnieć, iż banki Leszka Czarneckiego dzięki tym operacjom sprzedaży złych długów do GetBack w ogromnym stopniu poprawiły swoje bilanse i zyski.


W tej aferze można również zaobserwować wiele innych niewłaściwych zdarzeń dotyczących otoczenia rynku finansowego w Polsce. Międzynarodowa firma audytorska jaką jest Deloitte sprawdzała sprawozdania finansowe GetBack przed jego wejściem na giełdę, ogromny bank inwestycyjny Haitong gwarantował prospekt tej emisji, KNF nadzorując rynek regulowany nie zauważył wielu niepokojących sygnałów i oczywistych naruszeń ze strony GetBack (m.in. niepowołanie komitetu audytu w tej instytucji).

Cała sprawa, afery GetBack, która jest pierwotną do kolejnych afer z nią związanych, wymaga szczegółowego zbadania przez organa nadzoru nad rynkiem finansowym oraz prokuraturę. Sprawa jest o tyle istotna, iż całość tej malwersacji byłaby niemożliwa lub bardzo trudna do przeprowadzenia bez zaistnienia wielu zdarzeń. Wszystkie one dotyczą jakości otoczenia rynku finansowego w Polsce, co jest ogromnym problemem, gdyż podważa zaufanie milionów Polaków do stabilności całego systemu. Możliwe jest również działanie na rzecz odzyskania oszczędności tysięcy oszukanych Polaków. Afera GetBack ma szansę stać się punktem zwrotnym w zakresie uzdrawiania polskiego rynku finansowego i być wzorcem postępowania oraz przestrogą dla kolejnych oszustów.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...